Adam Grzegorz Dąbrowski
(Warszawa)

 
Dwa listy Wacława Sieroszewskiego
do Bronisława Piłsudskiego
w sprawie przygotowań do wyprawy badawczej
na tereny zamieszkane przez Ajnów
na japońskiej wyspie Hokkaido


W s t ę p

Związki Polaków z Syberią sięgają końca XVI wieku, kiedy to pierwsze grupy jeńców wojen polsko-moskiewskich brały udział w wyprawach za Ural. Po nich na Syberię wysyłani byli polscy jeńcy wojen XVII wieku, konfederaci barscy, powstańcy Insurekcji Kościuszkowskiej, żołnierze armii napoleońskich, uczestnicy Powstania Listopadowego, Powstania Styczniowego (około 18 tysięcy osób), ofiary represji władz carskich z końca XIX i początku XX wieku (około 2 tysiące). Jednak Syberia była nie tylko miejscem cierpienia, dla wielu zesłańców stała się miejscem samorealizacji – wykorzystując swoje kwalifikacje Polacy stali się pionierami wielu dziedzin życia Syberii: położyli fundamenty pod antropologiczne, etnograficzne i kulturoznawcze badania wielu ludów syberyjskich, prowadzili także badania geograficzne, geologiczne, botaniczne i zoologiczne rozległych obszarów Syberii. Warto dodać, iż pod koniec XIX i na początku XX wieku wielu Polaków (około 50 tysięcy osób) dobrowolnie udawało się na Syberię w poszukiwaniu lepszych warunków egzystencji – osady polskie rozciągały się na terenach Niziny Zachodniosyberyjskiej, Wyżyny Środkowosyberyjskiej, Kraju Przymorskiego, w dorzeczach Jany, Indygirki i Kołymy, na obszarach Przybajkala i Zabajkala. Obok chłopów i robotników wyjeżdżała tam również inteligencja i specjaliści – inżynierowie, lekarze, urzędnicy, kupcy, przedsiębiorcy, nauczyciele – otrzymując dobrze płatną pracę. Wielu z nich dorobiło się znacznych majątków. Także wielu zesłańców decydowało się – po odbyciu kary – na pozostanie na Syberii na stałe [0]. Peregrynacją objęto również tereny Dalekiego Wschodu: wschodnie wybrzeża Oceanu Spokojnego, Chiny, Koreę, Japonię.

Pierwsze kontakty „naukowe” polskich zesłańców z miejscową ludnością wynikały z przyczyny prozaicznej – konieczność porozumiewania się rodziła konieczność uczenia się języka (znajomość języka rosyjskiego wśród ludności miejscowej była raczej słaba), a pierwszym celem wykorzystania uzyskanych wiadomości – ucieczka (stąd nacisk na poznanie geografii kraju zesłania). Potem były to już próby przezwyciężenia wszechogarniającej bezczynności i jakiegoś urządzenia sobie życia, które przeradzały w systematyczną i programową działalność naukową. Działalność ta natrafiała na różne trudności: brak papieru, brak atramentu (fabrykowano go domowymi sposobami), ograniczenia w kontaktowaniu się z innymi zesłańcami czy towarzystwami naukowymi, trudności z dostarczaniem gotowych opracowań do wydawców. Trudności w kontaktach z instytucjami badawczymi były po części rozwiązywane z inicjatywy ich samych, występowały one bowiem do władz o umożliwienie prowadzenia zesłańcom prac naukowych, dostarczały im niezbędnych do tego materiałów i przyrządów, umożliwiały publikację wyników. Za ich pośrednictwem do badaczy-zesłańców docierały najnowsze rosyjskie i zagraniczne wydawnictwa i czasopisma naukowe, a co za tym idzie – najświeższe teorie nauk antropologicznych i etnograficznych. Wśród instytucji tych na czoło wybijało się utworzone w Petersburgu w 1845r. Rosyjskie Towarzystwo Geograficznego oraz jego Wschodniosyberyjski Oddział w Irkucku i Przyamurski Oddział w Chabarowsku. Z innych wspomnieć warto Towarzystwo Badań Kraju Amurskiego we Władywostoku oraz Rosyjski Komitet do Spraw Badań Azji Środkowej i Wschodniej [1].

Szczególne jednak zasługi mieli polscy zesłańcy w badaniach etnografii i kultury ludów syberyjskich – Buriatów (ludności mongolskiej zamieszkującej wschodnie i południowe wybrzeża Jeziora Bajkał), Ewenków (ludności mongoloidalnej zamieszkującej ziemie między rzeką Ob a Morzem Ochockim), Goldów (ludności tunguskiej zamieszkującej nad dolnym biegiem rzeki Amur), Itelmenów (ludności paleoazjatyckiej zamieszkującej półwysep Kamczatka), Jakutów (ludności tureckiej z domieszkami cech mongolskich i tunguskich zamieszkującej północno-wschodnią część Syberii), Niwchów (ludności paleoazjatyckiej zamieszkującej tereny nad dolnym biegiem rzeki Amur, północną część wyspy Sachalin i część półwyspu Kamczatka), Oroczojów (ludności tunguskiej zamieszkującej nad górnym biegiem rzeki Amur), Oroków (ludności tunguskiej zamieszkującej północną część wyspy Sachalin) oraz Ajnów (ludności paleoazjatyckiej zamieszkującej wyspy Hokkaido i Sachalin). Znaczący wkład w naukowe badania tego ostatniego ludu wnieśli Wacław Sieroszewski i Bronisław Piłsudski.

Wacław Kajetan Sieroszewski (urodzony 24 sierpnia 1858r. w majątku Wólka Kozłowska, jako trzecie dziecko i jedyny syn Leopolda i Walerii z Ciemniewskich), oskarżony o stawianie oporu żandarmerii rosyjskiej, skazany został w 1879r. na osiem lat twierdzy, który to wyrok zamieniono mu na osiedlenie się we wschodniej Syberii. Jako miejsce zesłania wyznaczono Wierchojańsk, gdzie utrzymywał się z prowadzenia warsztatu ślusarskiego i z myślistwa. Za próbę ucieczki skazany został w 1883r. na przedłużenie zesłania i wieczyste osiedlenie się we wschodniej Syberii, w osadzie Jąża. Starania rodziny o przeniesienie do miejscowości o łagodniejszym klimacie zakończyły się powodzeniem – został przeniesiony najpierw do ułusu bajagantajskiego, a potem do ułusu namskiego niedaleko Irkucka. Wtedy to W. Sieroszewski zaczął pisać – powieści i opowiadania [2] oraz od 1890r. prace naukowe o tematyce etnograficznej – głównie o Jakutach. Po wygaśnięciu kary zesłania uzyskał prawo do swobodnego poruszania się po Syberii Wschodniej i osiadł w Irkucku. Kontynuował badania nad Jakutami i innymi ludami syberyjskimi. W 1898r. uzyskał prawo przebywania na terenie Królestwa Polskiego (zamieszkał w Warszawie), wkrótce jednak przystał na propozycję Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego wyprawy badawczej na wyspy północnej Japonii w celu badania plemienia Ajnów. Badania te prowadził od lipca do września 1903r., musiał jednak je przerwać z powodu napiętej sytuacji między Rosją a Japonią. Po powrocie do kraju aktywnie włączył się w działalność niepodległościową, podobnie w czasie I wojny światowej (m.in. krótko pełnił służbę frontową w szeregach Legionów, prowadził akcję odczytową, był członkiem konwentu Organizacji A Polskiej Organizacji Wojskowej). Po odzyskaniu niepodległości należał do animatorów życia literackiego (jako członek polskiego Pen Clubu, prezes Związku Zawodowego Literatów Polskich, prezes Polskiej Akademii Literatury), działał też na polu politycznym – w latach 1935-1938 był senatorem. Wacław Sieroszewski zmarł na zapalenie płuc w szpitalu w Piasecznie 20 kwietnia 1945r., tam też został pochowany. W 1949r. jego prochy przeniesione zostały na Cmentarz Powązkowski w Warszawie [3].

Bronisław Piotr Piłsudski (urodzony 2 listopada 1866r. w Zułowie, jako najstarsze dziecko Józefa Wincentego i Marii z Billewiczów), skazany został w 1887r. za współudział w zamachu na cara Aleksandra III na karę śmierci przez powieszenie. Karę tę jednak zamieniono na piętnaście lat katorgi i jako miejsce jej odbywania wyznaczono Sachalin. Osiadł we wsi Rykowskoje w okręgu tymowskim. Wkrótce – wobec braku wykształconych ludzi – zatrudniono go dorywczo w kancelarii tamtejszych władz, a także na stałe jako miejscowego nauczyciela. W latach 1894-1896 prowadził obserwacje pogody w stacji meteorologicznej, równocześnie podjąć się badań botanicznych dla muzeum w Chabarowsku. Zasadniczym jednak zajęciem B. Piłsudskiego stały się studia nad folklorem Giliaków (Niwchów), a wyniki tych prac zostały w 1898r. opublikowane. Po skróceniu kary, w 1899r. opuścił Sachalin i zaangażowany został jako kustosz przez muzeum we Władywostoku, pracując dodatkowo w komitecie statystycznym i w redakcji miejscowej gazety. W 1902r. odzyskał częściowo prawa obywatelskie oraz przyznano mu środki finansowe na prowadzenie badań; rozpoczął je w 1903r. na Sachalinie i na japońskiej wyspie Hokkaido. Tym razem obiektem prawie trzyletnich badań etnograficznych byli – Ajnowie, w mniejszym też stopniu Orokowie (Oroczowie). Zamieszany w rozruchy związane z rewolucją 1905r., musiał uciekać do Japonii, gdzie spędził kilka miesięcy kontynuując studia nad Ajnami. Z Japonii – poprzez Stany Zjednoczone i Francję – wrócił na ziemie polskie i zamieszkał w Galicji (przebywał w Krakowie, Lwowie i Zakopanem). Nie mogąc otrzymać stałej pracy sprzedawał swoje zbiory, od 1907r. publikował też wyniki swoich badań w rozmaitych czasopismach naukowych. W trakcie pobytu w Zakopanem włączył się w prace Towarzystwa Tatrzańskiego, organizując Sekcję Ludoznawczą dla prowadzenia badań kultury górali Podhala, Spisza i Orawy. Po wybuchu pierwszej wojny światowej zamieszkał w Szwajcarii, gdzie wszedł w skład komitetu organizującego pomoc finansową ofiarom działań wojennych na Litwie. Następnie przeniósł się do Francji i rozpoczął działalność w Komitecie Narodowym Polskim w Paryżu. Zmarł śmiercią samobójczą w nurtach Sekwany 17 maja 1918r. i pochowany został na cmentarzu w Montmorency [4].

Do Hakodate na wyspie Hokkaido pierwszy przybył W. Sieroszewski (około połowy maja 1903r.). Oczekując na przybycie B. Piłsudskiego (słał listy i telegramy oraz – aby przyspieszyć i ułatwić przyjazd – pieniądze) rozpoczął rekonesans okolicznych wiosek, zamieszkałych przez Ajnów, obserwując m.in. odchylenia w folklorze, wierzeniach i cechach anatomicznych miejscowych Ajnów w stosunku do ich pobratymców zamieszkałych na Sachalinie a spowodowanych kontaktami z napływową ludnością japońską. Gdy w połowie lipca na Hokkaido dotarł B. Piłsudski (towarzyszył mu tłumacz: pół-Japończyk, pół-Ajnos), dalsze prace naukowe prowadzili obaj razem. Zakrojonymi na szeroką skalę badaniami etnograficzno-folklorystycznymi objęto m.in. tzw. święto niedźwiedzie (w kulturze Ajnów niedźwiedź zajmował szczególne miejsce – był najbardziej czczonym zwierzęciem), tańce, sztukę użytkową, wierzenia religijne (w tym rozpowszechniony wśród Ajnów szamanizm), prowadzono też pomiary antropologiczne. Niestety, w połowie września nadeszło wezwanie z rosyjskiego konsulatu w Hakodate – w związku ze wzrostem napięcia miedzy Rosją a Japonią obaj badacze musieli przerwać badania: W. Sieroszewski przez Koreę, Chiny, Cejlon, Egipt i Włochy powrócił do kraju, zaś B. Piłsudski – na Sachalin [5].

Prezentowane dokumenty – opisujące przygotowania do wspólnej wyprawy obu uczonych na wyspę Hokkaido – pochodzą z przechowywanego w zasobie Archiwum Akt Nowych (AAN) zespołu akt Bronisława Piłsudskiego z lat 1893-1918. Kolekcja ta liczy 142 jednostki archiwalne, których większość została do Archiwum przekazana na przełomie 1956 i 1957r. z Archiwum Zakładu Historii Partii przy Komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pozostałą część pozyskano w 1964r. ze Związku Radzieckiego. Archiwalia zasadniczej części zespołu podzielone są na trzy grupy: korespondencja (116 teczek), notatki (2 teczki) oraz fotografie (103 zdjęcia, w 16 teczkach tematycznych). Zespół uzupełnia niezewidencjonowany dopływ – 6 teczek z materiałami z lat 1915-1917. Dokumenty publikowane są w oryginalnym brzmieniu, niewielkie poprawki składni i interpunkcji nie zostały zaznaczone, dopiski oznaczono nawiasami kwadratowymi. W przypisach podano wyjaśnienia dotyczące opisywanych wydarzeń i biogramy występujących w tekście osób (niestety, nie wszystkie osoby udało się zidentyfikować).
 
T e k s t y    ź r ó d ł o w e

1

1903 maj 18, Hakodate – List W. Sieroszewskiego do B. Piłsudskiego w sprawie przebiegu przygotowań do wyprawy naukowo-badawczej na wyspie Hokkaido.

Oryginał, rkp.
AAN, Akta Bronisława Piłsudskiego, sygn. 74, s. 1-3

         Szanowny Panie!

Oczekuję Pana z pożądaniem już od dni kilku. Nic nie wiem: czy Pan odebrał moje listy i pieniądze? Wysłałem je co prawda dość późno, gdyż w drodze na pewno powstało przysłowie: chłop strzela a Pan Bóg kule nosi. Lecz przypuszczam, że choć pieniądze doszły [do] Pana, gdyż wysłałem je z Irkucka jeszcze w marcu. Na wypadek, gdyby pieniądze nie doszły i nie miał Pan na drogę, poproszę p[ana] Dembi, aby wydał panu potrzebną sumę. Przypuszczam, iż zgodzi się, gdyż mają w Banku moje pieniądze. Ponieważ środki nie pozwolą mi zostać na zimę, skróciłem mój pobyt do trzech miesięcy. W te trzy miesiące postaramy się zrobić, co można. Jako kwaterę główną naszego pobytu wybrałem [miejscowość] Piratori, stare ognisko życia Ajnosów. Stamtąd będziemy robili wycieczki – o ile się da – i tam będziemy zbierali kolekcję. Mam [jeden] aparat fotograficzny [o formacie negatywu] 9x12 i [drugi] mały [firmy] Kodak. Ale jeżeli Pan ma aparat większy lub lepszy, niech Pan go zabierze. Niech Pan zabierze fonograf i wszelkie przybory meteorologiczne, gdyż za wyjątkiem kiepskiego termometru i dwóch małych kompasów, przyrządów żadnych nie wziąłem. Usłuchałem rady sekretarza [Rosyjskiego] Tow[arzystwa] Geogr[aficznego], który upewnił mię, że wszelkie badania fizykogeograficzne są tu przez japończyków przeprowadzone. Zdaje się, że się omylił. Mam przybory antropometryczne i kinematograf. Ten ostatni nie działa i trzeba go będzie dopiero do tego zmusić, co wszystko już zrobimy na miejscu. Jeżeli Szan[owny] Pan zebrał trochę chrząszczy, to proszę zabrać ze sobą. Już zacząłem zbierać kolekcję dla [Piotra] Siemionowa [6] i może Pan zgodzi się przyłączyć też swoje. Było by b[ardzo] dobrze, tym bardziej, że na północ nie pojedziemy, a prosił mię bardzo [P.] Siemionow o zebranie mu zbiorów na północy. Głównie niech Pan co rychlej przyjeżdża lub przynajmniej co rychlej odpowie. Przywiozłem Panu pewne wiadomości od rodziny i ukłony od [Tadeusza] Rechniewskiego [7]. Do widzenia! Niech Pan się śpieszy. Z przyjemnością myślę o spotkaniu się z Nim. Serdecznie pozdrawiam raz jeszcze.
Wacław Sieroszewski

[Postscriptum:] Mieszkam w konsula [rosyjskiego]. Po przybyciu [parostatku] „Kotsumaru” wyjadę pewnie zara[z] do Piratori – razem z Panem lub bez niego – gdyby więc jaki[ś] wypadek nie pozwolił Panu wyjechać na tym parostatku, niech Pan niezwłocznie telegrafuje, gdyż list już mię nie zastanie. Bardzo dla mnie ważną jest rzeczą, abym mógł załatwić tu produkta i rzeczy potrzebne razem z Panem. Dlatego właśnie proszę o pośpiech. Do widzenia.
W[acław] S[ieroszewski]

2
 
[1903 czerwiec ?], Hakodate – List W. Sieroszewskiego do B. Piłsudskiego w sprawie przebiegu przygotowań do wyprawy naukowo-badawczej na wyspie Hokkaido oraz podtrzymujący B. Piłsudskiego na duchu w chwili załamania długim okresem rozłąki z Ojczyzną.

 
 Oryginał, rkp.
AAN, Akta Bronisława Piłsudskiego, sygn. 74, s. 4-11

         Drogi Panie i Towarzyszu!

         Zgadzam się z pierwszym punktem tego coście napisali, ale stanowczo nie zgadzam się z drugim. Jest on rezultatem zrozumiałego znękania, lecz należy pamiętać, że znękanie mija, wspomnienie zaś postępku, przeciwko któremu protestuję. Wasz instynkt wewnętrzny będzie szło zawsze za Wami, jak przykry cień. Mówicie o sobie jako o inwalidzie – znane uczucie. I ono minie! Nie inwalidem jest Pan, co umie myśleć o innych i pracować. Myśl o pozostaniu na zawsze w Syberii musicie sobie wybić z głowy. Uprzedzam Was, że tylko w kraju będziecie się czuli znowu człowiekiem. Ojczyzna nasza nauczyła się przygarniać swe schorowane dzieci. Gdzie indziej zawsze czuć będziecie, zawsze Wam dadzą poczuć plamę Waszej przeszłości. Dla nas to nie plama, lecz cześć. W dodatku kto Was wykarmił i wychował, jeżeli nie polska kultura, to tem bardziej nie inna. Aby uniknąć wyzysku narodu przez naród musimy trzymać się praw historycznych. Przez lud swój dla ludzkości! Piszecie, że nie umiecie robić notatek po polsku, gdyż zapomnieliście języka. Będzie Wam trudno. Piszcie źle, potem się poprawi. Naukowe nazwy piszcie sobie polskimi literami. Wyślę Wam z kraju Tayllora [8], to się szybko obędziecie z polską terminologią. Uprzedzam Was, że wysłać książkę po rusku będzie równie trudno, jak po polsku. O wynagrodzeniu nie marzcie. Po wielu błaganiach i zachodach, po długim czekaniu dostaniecie 600-700 rub[li] za gruby tom. Taki los spotkał [...] -a [9], [Lwa] Lewentala oraz innych... Nawet [Władimir] Bogoraz [-Tan] [10] i [Władimir] Jochelson [11] nic nie dostali za swe prace... Po polsku obiecuję wystarać się o nakładcę i sam będę robił korektę. Tablice dla pomiarów antropometrycznych wraz z instrumentami wyślę Wam po powrocie z Piratori (we wrześniu). Ale jeżeli nie mierzyliście nigdy ludzi, to będziecie musieli albo sami tutaj przyjechać, albo ja do Was przyjadę, gdyż aby pomiary miały wartość i dopełniały się wzajem (moje i Pana) muszą być robione według tegoż systemu. Tablice moje i Pana zostaną następnie opracowane przez teoretyka-antropologa. Być może, sam się tem zajmę, jeżeli będę miał czas i następnie ogłoszone w rocznikach Akademii Krakowskiej z wyszczególnieniem źródeł i osób, które robiły pomiary. Nie uwierzy Pan, jak mi źle, że nie pracujemy razem. Jestem przekonany, że udało by się nam zebrać niezwykle ciekawe wiadomości o Ajnosach. Ale, ale, jeżeli Pan ma wałki z pieśniami i bajkami ajnoskimi, to niech Pan wszystkich nie oddaje do Akademii, gdzie będą czekały sądnego dnia. Część niech Pan prześle na moje ręce do Warszawy, albo tutaj i ja oddam do opracowania profesorowi [Iganacemu] Radlińskiemu [12], znanemu lingwiście. Niech Pan pamięta, że zapis na fonografie nic nie znaczy bez tekstu, że on jest jedynie sprawdzianem fonetycznym. Niech Pan zwróci szczególną, z łaski swej, uwagę na bajki o lisie i na wszelkie o lisie przesądy. To już proszę dla mnie, gdyż kult lisa bardzo mię interesuje. Rozumie się, że uszanuję własność pańską, jako zbieracza. Wolał bym nawet, aby wszystko co Pan zbierze ukazało się przedtem w książce, co mam nadzieję... będzie. Ale po polsku, po polsku... Koniecznie! Czyż Panu nie żal tej ojczyzny, którą wszyscy dziobią?! Pani Eugenia mówiła mi, że za 2 lata kończy się termin wygnania dla Pana. Niech mi Pan wszystko dokładnie opisze: kiedy pan był aresztowany, za co i jak skazany. Pewny jestem, że się uda przez [P.] Siemionowa wyrobić Panu powrót jeśli nie na Litwę, to do Warszawy. Tylko w kraju, tylko wśród swoich ucieknie ból, który Pana obecnie żre...! Znam go...! Niech Pan pamięta, że 15 lat spędziłem w Syberii, a 20 wśród obcych... Nie darowali mi ani jednego roku... Choć obdarzyli zaszczytami...[13] Cały „pełniak” musiałem odbyć... Nie czuję się inwalidem a tym mniej Pan ma na to prawo. Umie i może Pan pracować, umie i chce pan współczuć – przedwcześnie mówić więc o śmierci ducha... Już niedługo! Męstwa...! Przyzwyczaił się Pan do otoczenia? Potrzebny Pan ludziom... Lecz i w kraju są tacy, którym pan potrzebny, będą cierpieli dowiedziawszy się, żeś się ich Pan wyrzekł... W żadnym razie zostać Pan na Sachalinie nie powinien i nie może... Chwila rozłąki i zerwania ciężka, ale zalecza się, tęsknota nigdy nie ustaje. Cierpiałem na nią nawet w Petersburgu w chwilach największego powodzenia i wśród doborowego, przyjaźnie usposobionego ku mnie towarzystwa... Powinien Pan sobie stanowczo raz na zawsze powiedzieć: wracam do kraju. A tymczasem skrzętnie zbierać wiadomości, notować (po polsku – złą polszczyzną, ale po polsku, to co Pan zapisał po rusku, niech zostanie, przy układaniu książki przetłumaczy się). Pokażę Panu moje notesy z Syberii... zobaczy Pan, że niewiele lepsze od Pańskich... Wieża Babel języków... Głównie aby duch ocalał zdrowo i czysto... Niech Pan te 150 rub[li] uważa za swoje, będzie Pan co mógł wysłać do mnie do Warszawy dobrze a nie – to nic. Aby ułatwić katalogowanie wysyłam Panu formę blankietu. Nie mogę przesłać gotowych, gdyż mam ich mało. Niech Pan każe napisać. To bardzo dogodna rzecz, takie blankiety – nie trzeba nic przepisywać. Stawi się numer na przedmiocie, zapisuje się nazwę obrazu na blankiet i uwagi... Blankiety wraz z rzeczami oddaje się do Muzeum. Ponieważ Pan nie przyjedzie, będę tu tylko do września, we wrześniu jadę do Chin południowych. Chciałbym odwiedzić brata i z Panem się zobaczyć, ale nie wiem czy się uda. Nie mam paszportu, jeno „popisy” z [Rosyjskiego] Towarzy[stwa] Geogr[aficznego] i Akademii [Krakowskiej], więc głupie władze Sachalińskie mogły by mi narobić przykrości. Zanim bym kwestię przez Petersburg wyjaśnił, dużo by upłynęło wody. Żal mi będzie odjeżdżać nie zobaczywszy się z Adamem [14]. On równie jak Pan chory jest na lęk życia... Och, ten Sachalin! Ale, ale, mam kinematograf i też go Panu zostawię... Zrobi Pan zdjęcia niedźwiedziego festynu w ruchu... Czy dobrze? Niech Pan napisze...! Niech Pan nie gniewa się na ostry ton listu... Serce mię boli... Cierpię, za wszystkich was cierpię... Męstwa...! Męstwa...! Cierpliwość i czas – duże potęgi przed którymi nic się nie ostoi. Niech Pan sobie też wybije z głowy, że jest pan inwalidem. Adres [Benedykta] Dybowskiego [15]: Австрия, Галиця, Львов, Университет, Професору Бенедикту Дыбовскому, na dole należy napisać adres po polsku. Do widzenia. Ściskam serdecznie! Zobaczymy się jeśli nie tu, to w Warszawie.
W[acław Sieroszewski]

[Postscriptum:] Niech Pan się niczym nie wiąże, to więzy z wygnania dopiero robią człowieka... inwelidem. Serdeczny przy[jaciel.]

[Postscriptum 2:] Papieru mam mało tego formatu, a dużo piszę, proszę wybaczyć, że piszę na skrawkach.


 
Adam Dąbrowski
Archiwum Akt Nowych

ul. Hankiewicza 1
02-103 Warszawa

dabrowski@aan.pl

[0] Problematyka związków Polaków z Syberią szerzej przybliżona została ostatnimi czasy m. in. w pracach A. Kuczyńskiego Syberia. Czterysta lat polskiej diaspory (Wrocław-Warszawa-Kraków 1993) oraz zbiorowym opracowaniu pod redakcją A. Kuczyńskiego Syberia w historii i kulturze narodu polskiego (Wrocław 1998).

[1] Warunki prowadzenia na Syberii działalności naukowo-badawczej przez polskich zesłańców przybliża m.in. W. Armon w pracy Polscy badacze kultury Jakutów , Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1977, s. 58-69.

[2] Analizie literackiej twórczości W. Sieroszewskiego poświęcone są m.in. prace M. Małgowskiej Sieroszewski i Syberia (Toruń 1973) oraz Z. Kempfa Orientalizm Wacława Sieroszewskiego. Wątki japońskie (Warszawa-Wrocław 1982).

[3] Polski Słownik Biograficzny, t. XXXVII / 3, z. 154, Warszawa – Kraków 1997, s. 345-351.

[4] Polski Słownik Biograficzny, t. XXVI, z. 109, Wrocław 1981, s. 305-308.

[5] Wspólna wyprawa na Hokkaido opisana została – w zbeletryzowanej formie – przez W. Sieroszewskiego w opowiadaniu Wśród kosmatych ludzi. Opowiadanie to doczekało się kilku wydań (w latach 1927, 1934, 1935, 1938, 1957).

[6] Piotr Siemionow (1827-1914), geograf, badacz Azji Środkowej. Od 1873r. pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, w latach 1864-1897 kierował tzw. Komitetem Statystycznym, prowadzącym pierwszy w Rosji powszechny spis ludności.

[7] Tadeusz Rechniewski (1862-1916), działacz ruchu robotniczego, jeden z przywódców polskich grup socjalistycznych w Petersburgu. Od 1882r. członek Komitetu Centralnego I Proletariatu, skazany na katorgę na Syberii (1886-1890), od 1906r. członek władz naczelnych Polskiej Partii Socjalistycznej – Lewicy.

[8] Właściwa pisownia Tylor. Edward Burnett Tylor (1832-1917), antropolog i etnolog angielski, profesor Uniwersytetu w Oxford, członek Royal Society, czołowy przedstawiciel teorii ewolucjonizmu w etnografii i religioznawstwie. W dokumencie mowa o wydanej w 1871r. książce Primitive Culture, której polskie tłumaczenie ukazało się w latach 1896-1898.

[9] Nazwisko nieczytelne.

[10] Władimir Bogoraz-Tan (1865-1936), etnograf, lingwista, religioznawca. Skazany w 1889r. za działalność rewolucyjną na 10 lat zesłania na Syberii. Uczestnik ekspedycji badawczych I. Sibiriakowa oraz M. Jesupa, pracownik Akademickiego Muzeum Antropologii i Etnografii, organizator i dyrektor Muzeum Historii Religii.

[11] Władimir Jochelson (1855-1937), etnograf, lingwista, religioznawca, archeolog. Aresztowany w 1884r. za działalność rewolucyjną, w 1887r. skazany na 10 lat zesłania na Syberii. Uczestnik ekspedycji badawczych I. Sibiriakowa oraz M. Jesupa, kurator działu Afryki w Akademickim Muzeum Antropologii i Etnografii, współpracownik Muzeum Azji. Od 1922r. zamieszkał w Stanach Zjednoczonych Ameryki, pracownik Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku.

[12] Ignacy Radliński (1843-1920), religioznawca, orientalista, filolog klasyczny, badacz początków chrześcijaństwa.

[13] Zapewne W. Sieroszewski ma na myśli przyznane mu nagrody za naukowe publikacje o Jakutach – otrzymane w 1893r. od irkuckiego oddziału Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego oraz w 1896r. od Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego w Petersburgu.

[14] Brat stryjeczny Wacława – Adam Sieroszewski (1862-1943), działacz socjalistyczny. Aresztowany w 1884r. i skazany w roku następnym na 16 lat katorgi, którą odbywał na Sachalinie (pracował głównie jako stolarz i cieśla, okresowo zatrudniony jako pisarz w kancelarii). W 1895r. uzyskał prawo osiedlenia się w Aleksandrowsku, w 1904 r. w obwodzie amurskim (prowadził tam tartak wraz z innymi zesłańcami). Po powrocie do kraju nie prowadził działalności politycznej.

[15] Benedykt Dybowski (1833-1930), lekarz, zoolog. W latach 1851-1860 studiował medycynę na uniwersytetach w Dorpacie, Wrocławiu i Berlinie. Za udział w konspiracji niepodległościowej aresztowany w 1864r. i skazany na ciężkie roboty na Syberii, prowadził badania fauny wschodniej Syberii (szczególnie okolic Jeziora Bajkał). Po odbyciu w 1877r. kary na krótko powrócił do kraju, aby przyjąć posadę lekarza obwodowego na Kamczatce, gdzie w miarę możliwości prowadził badania miejscowej flory i fauny. W 1882r. objął katedrę zoologii Uniwersytetu we Lwowie, którą kierował do 1906r.