Bronisław Piłsudski

 
LIST DO LWA JAKOWLEWICZA SZTERNBERGA (1903 r.)
 

№ 1

4 sierpień 03
do P[ana] Sekretarza Rosyjskiego Komitetu
ds. badań Wschodniej i Środkowej Azji

Szanowny
Lwie Jakowlewiczu,

Z chęcią przyjmuję propozycję Komitetu, dotyczącą zbierania materiałów o folklorze Ajnów i Oroków wyspy Sachalin. Nie posiadam jeszcze Pańskich instrukcji, ale spieszę wysłać przy tej okazji kilka ajnuskich bajek (w 6 zeszytach №№ 1-11) wraz z ich tłumaczeniem. Przy nagrywaniu mowy ajnuskiej poszedłem za przykładem Dobrotworskiego i zastosowałem alfabet rosyjski, z jedną tylko różnicą - dodałem łacińską literę „h”. Litery „i”, „u” zapisuję w brudnopisie jednym znakiem „i”, aby później nie pomylić się i nie poplątać z literą „p” lub „n” (w języku rosyjskim, w odróżnieniu od języka polskiego, wspomniane przez badacza litery są do siebie graficznie podobne – przyp. tłum.). Przy przepisywaniu na czysto pozostawiłem właśnie taki sposób zapisu, licząc na to, że pozwoli to i innym osobom, nie znającym języka ajnuskiego, łatwo i bezbłędnie odczytać teksty. Ciąg dalszy bajek mam nadzieję wysłać jesienią lub na początku zimy. Legendy o Tonczi wyślę dopiero wówczas, gdy zbiorę więcej potwierdzonego materiału.
Co zaś tyczy się narzędzi antropometrycznych to, zanim jeszcze otrzymałem list od Komitetu, zgodziłem się pożyczyć je jesienią od W. L. Sieroszewskiego i dokonywać nimi pomiarów metodą, którą mi on pokaże podczas wspólnej wyprawy do Ajnów na wyspę Hokkaido. Dlatego też, jeśli Komitet nie wysłał jeszcze narzędzi, to proszę się z tym wstrzymać, bo będą one zbyteczne.
Proszę przyjąć zapewnienie o całkowitym moim szacunku i oddaniu
B. Piłsudski

Obecnie znajduję się na Hokkaido. Przewiduję, że za dwa miesiące wrócę na południe Sachalinu.

4 sierpnia 1903 r.

PFA RAN. Zb.148, sp.1, d.16, l.34.

№ 2

Drogi Lwie Jakowlewiczu,
Na dniach przeczytałem w Ros[yjskich] Wiadomościach z 1-go października w № 269 o tym, że w Biuletynach Ros[yjskiego] Komitetu ds. bad[ań] Środ[kowej] i Wsch[odniej] Azji powinno pojawić się moje wstępne sprawozdanie. B[yć] m[oże] wspominał Pan o tym w instrukcji, której nie otrzymałem i b[yć] m[oże] minął już termin sprawozdania, choć w gruncie rzeczy nie minął jeszcze rok od czasu, który można by uważać za początek mego wyjazdu z ramienia Komitetu. Zacząłem pisać sprawozdanie, którego początek poleciłem już przepisać i wysyłam je Panu do zaopiniowania. Później zorientowałem  się, że powinienem załatwić tu jeszcze wiele spraw i nie już zdążę przesłać go Panu ostatnim statkiem, a tu. Po odpłynięciu ostatniego statku powinienem jechać do miejsca, w którym spędzę zimę, aby zorganizować szkółkę ajnuską. Teraz jest u mnie dwóch mężczyzn z plemienia „nani” i syn japończyka i kobiety „nani”, z którymi prowadzę rozmowy - o ile czas im na to pozwoli (są oni zajęci skupem soboli), i o ile uda mi się przełamać ich niechęć do rozmów.
Jak tylko pojadę bliżej do Ajnów, zajmę się przepisywaniem na czysto opisów już wysłanych przedmiotów ajnuskich. Czeka mnie jeszcze cała masa innych prac: tłumaczenia dalszych tekstów, stworzenie wstępnych zarysów wg poszczególnych zagadnień z etnografii Ajnów, próby pomiarów antroponimicznych, stworzenie gramatyki języka i słownika słów używanych współcześnie i tylko w poezji. Będą jeszcze nowe przypadkowe nagrania, a pozostały mi już tylko nieco ponad trzy miesiące, potem zaś chcę jechać do Oroków (od marca do maja lub czerwca) do Tarajki. Tak w ogóle to myślę, że jest tu pracy dla mnie na kilka lat, a i to pod warunkiem, gdy się do niej porządnie przyłożyć. Nie otrzymuję od Pana wiadomości, czy otrzymaliście wysłane przeze mnie materiały. Nie pamiętam już wcześniejszych, ale w tym roku wysłałem już do Was 16 czerwca współcz[esne] pieśni gilackie №№ 28-31; dawne №№ 1-5 pieśni gil[ackie], ”mnie poświęcone...” №№ 1-6; kilka arkuszy bajek gil[ackich]. Z Hokadate dla Komitetu Ros[yjskiego] bajki ajnuskie №№ 1-11. Teraz posyłam trzy ajnuskie legendy wraz z tłumaczeniami. Pieniędzy jak do tej pory nie otrzymałem. Żyję już za ostatnie, starczy mi ich jeszcze na dwa mies[iące], a może do marca, ale za to nie będzie za co kupować przedmiotów u Oroków, a przecież, jak mówił mi Sieroszewski, na ten właśnie cel przyznano mi 500 r[ubli]. Jeśli do stycznia przyślecie mi obiecane 350 r[ubli], a od stycznia znów po 50 r[ubli] miesięcznie, to może się wyrobię. Za wałki jeszcze b[yć] m[oże] coś mi przyślą. B[yć] m[oże] wyjaśnieni się to jeszcze kiedy przyjdzie pocztą. Przecież na pewno wrócił już pan z urlopu, na który, jak mi pisali krewni, Pan wyjechał.
Niestety japoński statek pocztowy przypłynął z Władyw[ostoku] 23 listopada wg starego kalendarza i w ogóle nie przywiózł poczty rosyjskiej.
Zacząłem powoli tworzyć słownik ajnusko– rosyjski, a przy tym wyjaśniać i tworzyć system reguł gramatycznych.
Chcę Wam przesłać, jak tylko uzbieram, zeszyt tekstów. A może nie trzeba przesyłać tak często? Spieszę się, lecz wszystko w rękach poczty.
Wszystkiego dobrego, proszę pisać,
Wasz Bron. Piłsudski
23/XI 1903 r.

PFA RAN. Zb.148, sp.1, d.16, l.57-59.

Tłumaczenie Katarzyna Matwiejczyk