B. P. Polewoj

 
Zapomniane podania Piłsudskiego Józefa Pietrowicza o ułaskawienie syna Bronisława w latach 1887, 1892 i 1896.

  Wiosną 1887 roku na Józefa Pietrowicza Piłsudskiego (Józefa Wincentego) spadło wielkie nieszczęście – obaj jego synowie stanęli przed sądem. Starszemu synowi Bronisławowi groziła kara śmierci, a młodemu Józefowi (przyszłemu prezydentowi Polski) – pięcioletnie zesłanie na Wschodnią Syberię. Obaj byli oskarżeni o współudział w organizowaniu zamachu na Aleksandra III 1 marca 1887 roku.
 Od 15 do 19 kwietnia 1887 roku toczyła się rozprawa sądowa ze szczególnym uczestnictwem rządzącego senatu. Sądzono tylko starszego syna Bronisława, a młodszego jako niepełnoletniego - nie. Bronisław, mimo że także był uznany za nieletniego (miał tylko 20 lat), początkowo został skazany na „pozbawienie wszelkich praw i karę śmierci przez powieszenie”. Ale sąd ze względu na „okoliczności łagodzące” zamienił karę śmierci na 15 lat katorżniczej pracy i wtedy to jego ojciec zdecydował zwrócić się do Aleksandra III z prośbą o ułaskawienie. Oto pierwsza publikacja tekstu z 23 kwietnia 1887 roku:

„Najjaśniejszy Panie!

Pełen głębokiej wiary w Twe nieograniczone miłosierdzie, błagam Cię o złagodzenie wyroku mojego syna, wydanego przy szczególnym uczestnictwie senatu, chociaż przy okolicznościach łagodzących uznanych przez sąd.
  Przewinienie jego jest ciężkie, ale wynikło z nierozwagi niepełnoletniego. Przy tym nie wiedział on jaki cel mają jego koledzy z uniwersytetu, należący do grupy złoczyńców, a z których przekonaniami nie utożsamia się.
  Zwróć go przybitemu nieszczęściem ojcu i daj mu możliwość dalszym, dopiero co zaczynającym się życiem dowieść, że jego chwilowe zbłądzenie nie zachwiało tego wiernopoddańczego poczucia obowiązku i honoru, którymi wykazał się w sądzie i które, po tak ciężkiej lekcji, zachowa do śmierci.
  Waszej Cesarskiej Mości wiernie poddany Józef Piłsudski.

  Sankt-Petersburg 1887 r. Dnia 23 kwietnia.”[1]
 

26 kwietnia Piłsudski starał się o audiencję u ministra sprawiedliwości, ale nie został przyjęty. Dlatego też napisał mu bilecik o następującej treści:

Wasza Ekscelencjo! Utraciwszy wskutek nieporozumienia możliwość osobistego przekazania Waszej Ekscelencji załączonego podania do Jego Cesarskiej Mości i dorzucenia przy tym kilku słów, jestem zmuszony uciec się do pośrednictwa pióra aby przekazać moją najpokorniejszą prośbę. Niech ta tragiczna sytuacja, w którą przez  sąd ze szczególną obecnością senatu, ja jako ojciec zostałem postawiony, będzie usprawiedliwieniem mojej śmiałości w zwracaniu się do Waszej Ekscelencji z  tymi kilkoma wierszami. Bo do kogo, jak nie do osoby reprezentującej Prawdę i Sprawiedliwość w państwie...

Proszę uwierzyć, Wasza Ekscelencjo, w szczere wyznanie osądzonego, wyznanie spowodowane nie poszlakami śledczego sądowego, a głęboką skruchą – wyrzeka się on dziś i w przyszłości wszelkiej solidarności z partią terroru.
  Jeśli Miłosierdzie Monarchy zwróci mi syna, to jestem pewien, że po odbyciu kary, jeśli będzie mu sądzone wrócić do społeczeństwa, on odkupi całym swym życiem Miłosierdzie, które będzie mu okazane. Powtórne przepraszając za moja wywołaną nadzwyczajnymi okolicznościami śmiałość, mam zaszczyt pozostawać Waszej Ekscelencji najbardziej uniżonym sługą

  Józef Piłsudski

  Sankt-Petersburg 1887 r. Dnia 26 kwietnia.[2]
 

  Już 27 kwietnia złożył on nowe podanie do ministerstwa sprawiedliwości, w którym napisał, że piętnastoletnia katorga jest w rzeczywistości tą samą „śmiercią tylko w bardziej męczącej formie, gdzie agonia ciągnie się do całkowitego wyczerpania wszystkich sił fizycznych i duchowych”

  Podania ojca były przez rząd Aleksandra III „pozostawione bez konsekwencji”.

  Pięć lat później wiadomym było, że Aleksander III ma zamiar ogłosić masową amnestię. Wtedy to ojciec Bronisława zdecydował znów zwrócić się do Aleksandra III z prośbą o ułaskawienie[4] .Jednakże, jak była mowa w dokumencie, Bronisław Piłsudski jako „przestępca polityczny” oficjalnie „nie został objęty” manifestem z 17 kwietnia 1892 roku. To samo wydarzyło się w czasie amnestii, ogłoszonej 14 listopada 1894 roku w związku ze śmiercią Aleksandra III[5].

  Wiadomym było, że nowa amnestia powinna być ogłoszona w 1896 roku w związku z koronacją Mikołaja II i to zachęciło Józefa Pietrowicza do zwrócenia się do cara z nowym podaniem o amnestię[6]. Oto oryginalny jego tekst. Łatwo się przekonać, że w jakimś stopniu był on bardzo podobny do pierwszego:

Najjaśniejszy Panie! Pełen głębokiej wiary w Twe nieograniczone miłosierdzie, błagam, zwróć nieszczęśliwemu ojcu syna, byłego studenta Twojego Sankt-Petersburskiego Uniwersytetu, odbywającego ciężką, katorżniczą karę na Sachalinie z decyzji sądu w 1887 roku, który odbył się nad niepełnoletnim wówczas [Bronisławem Piłsudskim – przyp. tłum.]. Pozwól mu udowodnić całą resztą swojego życia, że carska Twoja Łaska trafiła na dobrą glebę.

  Twój wiernie poddany szlachcic guberni kowieńskiej Józef Pietrowicz Piłsudski"[7].

  Ten dokument otrzymano w Kancelarii Tymczasowej 17 marca 1896 roku, ale nie dał on rezultatu. Wkrótce Józef Pietrowicz otrzymał niepocieszającą odpowiedź:

Od Kancelarii Tymczasowej do spraw karnych niniejszym oświadcza się szlachcicowi Józefowi Pietrowiczowi Piłsudskiego, że złożone przez niego podanie z najpokorniejszą prośbą o złagodzenie kary syna jego Bronisława Piłsudskiego, z nakazu Pana Ministra Sprawiedliwości, pozostawiono bez konsekwencji”[8].

  Ale Józef Pietrowicz nie poddawał się i osiągnął to, że zgodnie z „najmiłościwszym manifestem” z 14 maja 1896 roku okres katorżniczych robót syna był skrócony o jedną trzecią i 27 lutego 1897 roku był on oficjalnie zwolniony z pracy katorżniczej.

  Już  w 1896 roku Bronisław Piłsudski aktywnie pracował przy utworzeniu Państwowego Muzeum Sachalińskiego, którego otwarcie odbyło się 6 grudnia[9]. Wieść o pomyślnej organizatorskiej działalności muzealnej Bronisława Piłsudskiego dotarła także do znanego generała-gubernatora regionu Nadamurskiego N. I. Grodekowa i już w 1889 roku, dzięki jego staraniom, „ze względu na pozytywne zachowanie Piłsudskiego, temu ostatniemu pozwolono przeprowadzić się do miasta Władywostok aby doprowadzić do porządku i dalej kierować jako specjalista upadłym muzeum Towarzystwa do spraw badań Kraju Amurskiego”[10].

  Ale Przebywał on we Władywostoku dość krótko – od lutego 1889 roku do lipca 1902 roku, kiedy to znów pojechał na Sachalin aby uczestniczyć w akademickiej ekspedycji naukowej. Już w czerwcu 1903 roku Piłsudskiemu pozwolono zająć się badaniem Ainów na wyspie Hokkaido.

  Dopiero wiosną 1905 roku Bronisław Piłsudski otrzymał pozwolenie na wyjazd z Dalekiego Wschodu. Jednak korzystał z tego pozwolenia tylko przez rok. Ze swym ojcem Józefem Pietrowiczem Piłsudskim Bronisław i tak nie mógł się spotkać. W 1902 roku Józef  Pietrowicz  (Józef Wincenty) Piłsudski umarł w Sankt-Petersburgu, gdzie też został pochowany na Wyborgskim cmentarzu luterańskim, który zlikwidowano w latach trzydziestych XX wieku.
 

Borys Pietrowicz Polewoj, doktor nauk historycznych, kierownik wydziału historii nauk geograficznych Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego.
 

[1] Rosyjskie Państwowe Archiwum Historyczne, zbiór 1405, spis 88, jedn. przech. 9961, ”Sprawa departamentu ministerstwa  sprawiedliwości, drugiej sprawy karnej” #26, s.195.
[2] Tamże, s.189-190.
[4] Tamże, s.316 na odwrocie.
[5] Tamże.
[6] Patrz: W. M. Łatyszew, Sachalin w życiu Bronisława Piłsudskiego// B.O.Piłsudski – badacz narodów Sachalina  (Materiały z międzynarodowej konferencji naukowej trwającej od 31 października do 2 listopada 1991 roku). Jużno-Sachalinsk, 1992. T.1. S.10.
[7] Rosyjskie Państwowe Archiwum Historyczne, zbiór 1405, spis 88, jedn. przech. 9961, sprawa # 26, s.296.
[8] Tamże, s.300.
[9] W. M. Łatyszew, Wykaz dzieł. S. 10.
[10] Tamże, S. 12-13.

Tłumaczenie: Agnieszka Mokosa